Trzy miesiące. Tyle czasu przymierzałem się do napisania recenzji
ostatniego filmu Allena - „Zakochani w
Rzymie”. Kraków obklejony wielkimi plakatami, przystanki upstrzone posterami,
wszystko to rozbudziło moją wyobraźnię na długo przed pojawieniem się filmu w
kinach. Dałem się ponieść fali entuzjazmu i zacząłem nawet roić o sprowadzeniu Allena do naszego miasta. Nadszedł czas premiery i gorzkiego rozczarowania. Film
nie powalił na kolana, więcej – był po prostu przeciętny. Wcześniej
zachłysnąłem się dorobkiem twórczym neurotycznej duszy i uparcie starałem się
znaleźć odpowiedź, dlaczego Allen popełnił swoje ostatnie dzieło.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FILMOWE.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FILMOWE.. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 listopada 2012
sobota, 25 sierpnia 2012
Zakochani w Krakowie.
Na
scenie stoi niewysoki chłopak w wieku dwudziestu kilku lat. Stoi naprzeciwko
mikrofonu i wzrokiem ogarnia zebraną publikę. Kiedy powitalna owacja przygasa,
rozgląda się zdenerwowany i poprawia duże okulary. Cierpi na ewidentny syndrom
ciasnego kołnierzyka. Wreszcie niepewnym głosem zaczyna mówić, oddech zdradza
jego stres, ale mimo wszystko, publiczność co dwa, trzy zdania wybucha
śmiechem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

